Pan Waszyński. Adam. "Wachu". Git. voc. Syn Józefa. Wygląda niczym anioł z koszmarnie krzywym nosem, z którym na świat nie przyszedł, lecz huśtać uwielbiał się od dziecka. Rozpoczął 18 rok nauki. Nie żeby mu nie szło, ale sam nie wie czego się chce uczyć, więc uczy się wszystkiego po trochu by się dowiedzieć czego nie wiedział i co chciał wiedzieć. Zapracowany, niewyspany, powoli wypalające się ogniwo kapitalizmu, szukający wytchnienia w nałogach.
Adam ma największą charyzmę w zespole. Jest dla nas wszystkich absolutnym autorytetem. Potrafi wszystko zorganizować, dlatego wszystko gra u nas jak w zegarku. Nie tylko doskonale gra na gitarze i śpiewa, ale również pisze poruszające teksty,  każdy z nas zna je na pamięć. Jest najbardziej odporny na działanie alkoholu, dlatego w razie czyjejś wpadki zawsze można na niego liczyć.
 

Pan Oleksiak. Rafał. "Watykan". Git. Syn Waldemara. Leworęczny wymiatacz. Właściciel sali prób. To jego rodzice zmuszeni są wysłuchiwać jęków i pisków, ale również tylko oni mogą delektować się słodkością naszych dźwięków i oryginalnością naszych kompozycji. Jego filozoficzne podejście do życia i finezja wypływająca spod jego palców ma znaczący wpływ na charakter zespołu.
Jako najmłodszy członek rodziny jest chroniony przez rodziców przed złem tego świata (czyt. przed kolegami), a jedną z form ochrony jest filtrowanie (czyt. blokowanie) informacji. Ostatnio pojawiło się niebezpieczeństwo, że Rafał będzie narażony na kontakt z ludźmi, gdyż kupił sobie komórkę, na szczęście nie ma jeszcze do niej baterii. W związku z powyższym jeśli uda nam się zorganizować próbę Rafał jest bardzo zdziwiony.
 

Pan Dziadek. Bartosz. "Klama". Bass. voc. Syn Bogdana. Ma duży nos i ciągłe dreszcze ale mimo tego cierpliwie zgłębia tajniki własnej psychiki. Mówi, że ciężko być dziadkiem od urodzenia więc robi wszystko by się nie zestarzeć. W tym celu przepłukuje swój organizm różnymi wielokolorowymi płynami. Posiada ogromną wiedzę farmakologiczną, którą stosuje by być rześkim i zdrowym. Klama posiada duże doświadczenie sceniczne, które nabył grając prawie 10 lat w różnych zespołach m in. macierzystym Parệlitrii. Klama mówi o sobie, że jest nieudolnym wieszczem i że dzisiejsza rzeczywistość go przerasta.
 

Pan Pomianowski. Michał. "Melon”. Dr. Syn Romana. Najmłodszy członek zespołu Próbował grać ze s.e.n.s.-em jeszcze przy farelce, Ale chłód kanciapy i naszych pomysłów odstraszył go skutecznie na kilka lat. Swoje umiejętności szlifował z legendarnym Delirium i grą w tym zespole pozyskał nasze zaufanie. Jest młodym zapaleńcem szukającym dobrych pomysłów, lecz panicznie boi się psów szczególnie biegających wolno, wiec prosimy nie zabierać na koncerty takowych. "Nie przyjdę na próbę bo po ulicy biegają jakieś psy".

 

 

 

 

Pan Waszyński

Pan Oleksiak

Pan Dziadek


Pan Pomianowski

 

© 2004-2007 artofcourse